Możesz być emocjonalnie związana z seniorem i jednocześnie wyjechać w ustalonym terminie. Najtrudniejsze bywają chwile, gdy podopieczny mówi „tylko pani mnie rozumie”, a Ty masz ochotę złożyć obietnice, których nie będziesz mogła dotrzymać.
Zawodowe granice pomagają jasno powiedzieć, na co senior może liczyć. Przydają się szczególnie wtedy, gdy wracasz do niego kolejny raz, dobrze znasz jego codzienność i coraz mocniej przeżywasz każde rozczarowanie.
Bliska relacja nie zmienia Twojej roli zawodowej
Znasz ulubione opowieści podopiecznego, pamiętasz, jak lubi spędzać popołudnia, i cieszysz się, kiedy dobrze Wam się rozmawia. Przywiązanie do podopiecznego może być częścią takiej znajomości. Konkretny przykład przynosi badanie jakościowe Agnieszki Gerlach-Kaszyńskiej z 2018 r., obejmujące 13 opiekunek delegowanych do pracy za granicę. W badanej grupie autorka zauważyła, że wraz z doświadczeniem zawodowym motywacja do pracy przesuwała się od kwestii finansowych ku przyzwyczajeniu i przywiązaniu do podopiecznego. Badanie pokazuje więc, jak osobista więź z seniorem staje się jednym z powodów, dla których opiekunka chce kontynuować pracę.
Zanim zgodzisz się na prośbę seniora, zadaj sobie pytanie: czy podejmuję tę decyzję, ponieważ służy opiece i mieści się w ustaleniach, czy dlatego, że trudno mi znieść niezadowolenie podopiecznego?
„Jest pani dla mnie jak córka”
Możesz przyjąć te słowa jako wyraz sympatii. Nie musisz odpowiadać deklaracją, że odtąd będziesz zastępowała bliskich. Wystarczy: „Bardzo mi miło. Ja też cenię nasze rozmowy i dobrze mi się z panem współpracuje”.
Gdy senior opowiada o rodzinie, wysłuchaj go bez obiecywania, że wynagrodzisz mu każdą nieobecność bliskich. Możesz zapytać, czy chciałby się z kimś skontaktować, i pomóc w ramach uzgodnionej opieki. Unikaj zapewnień w rodzaju „teraz ma pan już tylko mnie”. Takie zdanie przypisuje Ci rolę jedynej bliskiej osoby.
Kwestie podziału odpowiedzialności i komunikacji z bliskimi opisujemy osobno w poradniku o współpracy z rodziną podopiecznego w Niemczech.
Kiedy warto przyjrzeć się swoim granicom?
Zwróć uwagę na moment, w którym sympatia zaczyna wpływać na składane deklaracje. Pomocne będą trzy pytania:
- Czy zgadzam się na coś przede wszystkim po to, żeby senior przestał być smutny lub rozczarowany?
- Czy każdą jego gorszą reakcję odczytuję jako dowód, że źle wykonuję swoją pracę?
- Czy obiecuję stałą obecność, choć nie mam potwierdzonego kolejnego pobytu?
Przypomnij sobie konkretną sytuację zamiast oceniać całą relację. Jeżeli podopieczny mówi, że nie odpowiada mu sposób, w jaki mu pomagasz, dopytaj, co dokładnie chciałby zmienić. Taka uwaga wymaga rzeczowej odpowiedzi. Jeśli natomiast jest mu przykro z powodu Twojego zbliżającego się wyjazdu, samo jego rozczarowanie nie świadczy o jakości sprawowanej opieki.
Za punkt odniesienia przyjmij swoje postępowanie: czy słuchałaś, odnosiłaś się z szacunkiem i realizowałaś uzgodnioną pomoc. Nie uzależniaj oceny całego dnia wyłącznie od tego, czy senior był zadowolony. Szerszy temat obciążenia pracą omawiamy w artykule o wypaleniu zawodowym opiekunki.
Jak mówić o granicach bez odbierania seniorowi bliskości
W trudnej rozmowie spróbuj zachować prostą kolejność: najpierw odnieś się do tego, co senior powiedział, następnie podaj konkretny fakt, a na końcu wskaż, co możesz zrobić. Poniższe zdania są propozycjami do dostosowania do Waszej relacji. Nie trzeba wypowiadać ich słowo w słowo.
Gdy słyszysz: „Tylko pani mnie rozumie”
Odpowiedz: „Cieszę się, że dobrze się panu ze mną rozmawia. Co jest teraz dla pana najtrudniejsze?”. W ten sposób przyjmujesz życzliwe słowa i dajesz seniorowi przestrzeń do wyjaśnienia potrzeby. Nie potwierdzasz przy tym, że wyłącznie Ty potrafisz mu pomóc.
Jeżeli poprosi, abyś już zawsze wracała właśnie do niego, możesz dodać: „Lubię tu przyjeżdżać. Kolejny pobyt wymaga jednak ustaleń, więc dziś nie mogę go obiecać”.
Gdy prosi: „Jeśli pani zależy, proszę zostać dłużej”
Możesz powiedzieć: „Zależy mi na panu i rozumiem, że chciałby pan, żebym została. Mój wyjazd jest ustalony na piątek. Sprawę terminu trzeba omówić z koordynatorem; sama nie będę obiecywała zmiany”. Użyj oczywiście rzeczywistego, potwierdzonego terminu.
Nie musisz rozstrzygać, dlaczego senior użył właśnie takich słów. Odpowiedz na prośbę i powiedz, co możesz zrobić. Jeśli podopieczny nadal jest rozczarowany, pozwól mu to wyrazić. Unikaj kolejnych zapewnień składanych tylko po to, żeby szybko zakończyć niewygodną rozmowę.
Granica dotyczy również sposobu pomagania
Dobra znajomość seniora nie oznacza, że zawsze wiesz, czego chce. Zamiast „przecież znam pana najlepiej” zapytaj: „Czy dziś też ma pan ochotę na naszą zwykłą rozmowę, czy woli pan pobyć w ciszy?”. Pozostawienie miejsca na jego wybór pomaga zachować szacunek w bliskiej relacji. Dotyczy to także sytuacji, w której Ty liczyłaś na wspólne spędzenie czasu.
Pożegnanie przed zmianą: ciepło bez obietnic na wyrost
Mów o tym, co jest potwierdzone
Przed wyjazdem łatwo powiedzieć „niedługo na pewno wrócę”, choć kolejny termin nie został jeszcze uzgodniony. Wybierz precyzyjniejsze zdanie: „Na ten moment nie mam potwierdzonego powrotu. Nie chcę podawać panu daty, która może się zmienić”. Jeśli termin jest ustalony przez koordynatora, możesz go przekazać bez dodawania obietnic dotyczących wszystkich następnych pobytów.
Pożegnanie może pozostać osobiste. Podziękuj za coś konkretnego, na przykład za wspólne rozmowy o ogrodzie. Możesz przyznać: „Mnie też jest trochę smutno, bo przyzwyczaiłam się do naszych popołudni”. Zadbaj jednak, żeby senior nie czuł się zobowiązany do pocieszania Cię. Nie oczekuj zapewnień, że sobie poradzi, tylko po to, byś Ty poczuła się lepiej.
Czy obiecywać telefon po wyjeździe?
Nie obiecuj stałej dostępności po zakończeniu pobytu. Zapewnienie „proszę dzwonić o każdej porze” może stworzyć oczekiwanie, że zawsze odbierzesz telefon. Nie składaj go pod wpływem wzruszenia przy pożegnaniu.
Jeśli senior prosi o codzienne telefony, możesz odpowiedzieć: „Cenię nasze rozmowy. Nie mogę jednak obiecać, że po wyjeździe będę codziennie dzwoniła”.
Praktyczne kwestie związane z rotacją znajdziesz w naszym artykule o pracy ze zmienniczką w Niemczech.
Co zrobić, gdy obietnica już padła?
Wróć do niej wprost. Jeśli powiedziałaś „zawsze będę pod telefonem”, sprostuj tę obietnicę, zanim senior zacznie na niej polegać. Możesz wyjaśnić: „Powiedziałam, że zawsze będzie pan mógł do mnie zadzwonić. To było zbyt daleko idące zapewnienie z mojej strony. Nie mogę obiecać stałej dostępności”.
Weź odpowiedzialność za własne słowa. Zdanie „źle mnie pan zrozumiał” będzie nieuczciwe, jeśli wcześniejsza deklaracja rzeczywiście brzmiała bezwarunkowo. Gdy obietnica dotyczyła terminu powrotu albo przedłużenia pobytu, omów ją z koordynatorem, zanim przedstawisz seniorowi nowe ustalenia.
Przygotuj konkretną rozmowę z koordynatorem
Nie musisz zaczynać od ogólnego „chyba za bardzo się przywiązałam”. Zapisz, o co podopieczny poprosił, co mu odpowiedziałaś i którą sprawę trzeba wyjaśnić. Łatwiej będzie wtedy rozmawiać o konkretnym oczekiwaniu.
Przykładowa wiadomość: „Senior prosi mnie o potwierdzenie następnego przyjazdu. Powiedziałam, że chciałabym wrócić, ale nie podałam daty. Chcę ustalić, co mogę mu teraz przekazać, żeby nie uznał mojej chęci powrotu za ostateczną decyzję”.
Szczegóły współpracy zależą od modelu zatrudnienia, umowy i ustaleń dotyczących danego zlecenia. Terminy i zasady kontaktu uzgodnij ze swoim koordynatorem.
Jeśli chcesz omówić współpracę, skontaktuj się z nami w Berlin Opiekunki. Jeżeli już jesteś na zleceniu, porozmawiaj ze swoim koordynatorem o konkretnej prośbie lub obietnicy, która budzi Twoje wątpliwości. Najlepiej zrobić to, zanim przekażesz seniorowi kolejną deklarację.